Magazyn dla kobiet Kafeteria jest cześcią Portalu o2.pl » 
Kurnik gry Forum Punkt widzenia Bon appetit! Kultura Zdrowie i Uroda Przy kawie www.kafeteria.pl

Pełna lista kategorii »

 
 

 

    
 
 
przycisk otwiera informator dotyczący wyszukiwarki

 
 
 
 
 
 
   
 
Damska torebka » Kosmetyki » Pielęgnacja twarzy: Kremy na dzień: nawilżające i odżywcze » Creme des anges - krem do twarzy
poprzedni

Officina Urban Therapy - Creme des anges - krem do twarzy
Monika Orzechowska, dodano 18-11-2009, godz. 15:13

Krem nowej w Polsce, kanadyjskiej marki używałam bite 5 miesięcy, czyli tyle, na ile tyle starczyła mi zawartość, aptecznego słoiczka o pojemności 60 ml. Oprócz kilku wyjątków nie wracam do kosmetyków, ale z tego jestem bardzo zadowolona i rozważam kupno kolejnego słoiczka.

Technicznie nie mam żadnych zastrzeżeń. Opakowanie jest surowe, celowo oszczędne, zaprojektowane i wyprodukowane z maksymalną dbałością o środowisko naturalne. Także konsystencja i delikatny, w zasadzie niewyczuwalny zapach bardzo mi odpowiadają.

Krem jest bardzo lekki, używałam go zawsze na serum i nawet w takim przypadku wchłaniał się szybko i do całkowitego matu. Użyty samodzielnie moim zdaniem dla kobiet z bardzo suchą skórą to może być za mało, w takim przypadku można właśnie stosować go na serum lub krem zmieszać z kropelką olejku np. tej samej marki.

Aplikowany nawet na podrażnioną złuszczaniem i retinoidami skórę nie spowodował zaognienia. Po aplikacji nic nie szczypało, nie bolało i nie paliło, wręcz miło przynosiło ulgę, a to już naprawdę bardzo dużo. Długodystansowo krem nie zapycha i nie powoduje powstawania zaskórników. Nie ma właściwości sensu stricte rozluźniających takich, jaki dają peptydy. Niwelacja stresu miejskiego to w tym przypadku raczej ochrona, ucieczka od chemii i walka z wolnymi rodnikami. Nie ma cudów, ale pielęgnuje naprawdę znakomicie. Dla mnie dodatkowym plusem jest świadomość, że nie wprowadzam do organizmu kolejnej dawki chemii.

Generalnie świetna, godna polecenia rzecz o przyzwoitym, naturalnym składzie - bez parabenów, barwników i składników pochodzenia zwierzęcego. Mnie się podoba, ale ostrzegam - to nie jest kosmetyk dla kobiet lubiących fajerwerki, silikonowy poślizg, rozświetlające drobinki, mocne zapachy i bajeranckie opakowania.

95 zł to cena oficjalna, w aptekach internetowych można krem kupić znacznie taniej.



  • Opakowanie: 5
  • Zapach: 5
  • Konsystencja: 5
  • Działanie: 5
  • Ocena ogólna: 5

    Cena: 95 PLN

    chomik 19.11.2009, godz. 15:47:13
    ---

    Pani Moniko, czy mogłaby pani podać ten naturalny i przyzwoity skład?

    Monika Orzechowska 20.11.2009, godz. 01:35:52
    ---

    Bardzo bym chetnie bym to zrobiła :( normalnie zawsze podaje składy. Niestety mea culpa, zagubiłam karteczkę z opisem. Przyzwoity jest na pewno, zanim zdecydowalam się zacząć stosować analizowałam wnikliwie. Poszukiwania trwają, postaram się spisać w zaprzyjaźnionej aptece.
    DiamondWoman 23.12.2009, godz. 14:10:58
    ---

    SKŁAD:

    AQUA, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA
    BUTTER), VACCINIUM MACROCARPON (CRANBERRY)
    SEED OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, OCTYLDO
    DECANOL, DICAPRYLYL CARBONATE, MYRISTYL -
    MYRISTATE, TOCOPHERYL ACETATE, CETYL ALCOHOL,
    GLYCERYL STEARATE, CETEARYL GLUCOSIDE, LINUM
    USITATISINUM (LINSEED) SEED EXTRACT, SQUALANE,
    CETEARYL ALCOHOL, CETEARETH-20, SODIUM HYALU
    RONATE, SODIUM POLYACRYLATE, CARBOMER, DISO- -
    DIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, BENZYL ALCOHOL,
    METHYLISOTHIAZOLINONE.
    By dodawać komentarze trzeba się zalogować.